środa, 2 lutego 2022

73. Wenecja...😪

 Mieszkam w Szczecinie  całe swoje dorosłe życie plus kilka lat  przed otrzymaniem  dowodu osobistego. W sumie ponad pół wieku. Ulicą, która ciągnie się wzdłuż Odry przejechałam na pewno kilka tysięcy  razy. Ulica jest po prostu brzydka.  Po jednej stronie ciągną się tory kolejowe, prowadzące do Dworca Głównego,  po drugiej paskudne, zaniedbane kamienice  na zmianę z pustymi placami, zajętymi przez komisy samochodowe. Wygląd ulicy naprawdę nie zachęca do spacerów. Tym bardziej  teraz, gdy trwa tam remont nawierzchni i wszystko jest kompletnie rozgrzebane.  No i tak się złożyło, że dziś pierwszy raz w życiu, nie jadąc, a z konieczności idąc tą ulicą, pokusiłam się, żeby zajrzeć na jedno z podwórek i zobaczyć  co jest po drugiej stronie tych brzydkich kamienic.






Tu Odra dotyka miasta. Marzyciele nazywają to zapomniane przez Boga i władze miasta miejsce szczecińską Wenecją. 

9 komentarzy:

  1. Wiesz Halinko - wydaje mi się a nawet jestem pewna, że dużo zależy od tego w jakim świetle ogląda się miasto...
    A pokażesz nam te zdjęcia z podwórek tej szczecińskiej Wenecji? Czy to są te właśnie widoki?

    OdpowiedzUsuń
  2. To są widoki z jednego dostępnego podwórka od strony Odry. Bramy kamienic, które widać od strony rzeki są zamknięte dla obcych. Podwóreczka, z tego co wiem, są malutkie i
    niekoniecznie reprezentacyjne. Druga strona ulicy to w większości nasyp i tory kolejowe. Jeszcze smutniejszy, przemysłowy widok.
    Oczywiście masz rację, że światło, zieleń potrafią z każdego zakamarka zrobić uroczy zakątek, ale życie to nie bajka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Od wody to jednak inaczej wygląda, lepiej...albo ja tak zapamiętałam, płynąc motorówką.
    Cieszę się, że robią Kolumba, ale jak przeczytałam, że ta alternatywna trasa do kliniki będzie w remoncie dwa lata, to mi zrzedła mina. Szczególnie że moja ulica w tej chwili jest jednokierunkowa, za to dwupasmowa, bo robią torowisko na Wyzwolenia. Gdzie się nie ruszę, tam remont.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od strony wody wszystko wygląda lepiej, jeśli płynie się środkiem rzeki i to najlepiej w słoneczny dzień. O tej porze roku to aż strach patrzeć na te budynki przy Kolumba.

      My z Pomorzan niedługo będziemy musieli dronami latać, bo ponoć i Powstańców Wielkopolskich mają modernizować. Na razie demolują okolice pętli tramwajowej na Pomorzanach, Smolańską i Chmielewskiego. Ale za dwa lata będzie pięknie!!!

      Usuń
  4. W Szczecinie byłam tylko raz, gdy przesiadałyśmy się z siostrą, wracając z Sianowa. Jednak nie zwiedzałyśmy miasta, tylko poszłyśmy do kawiarni i tam przeczekałyśmy do pociągu.
    W Wenecji byłam, ale mi się nie podobała, choć warto ją zobaczyć.
    Nie porównywałabym Szczecina do Wenecji.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, nikt nie porównuje Szczecina do Wenecji. Chodzi tylko o niewielki fragment miasta, położony tuż nad rzeką i stąd takie skojarzenie.
      Szczecin to spore i interesujące miasto. Warto je poznać.
      Serdeczności!

      Usuń
  5. Koniecznie wejdź na to podwórko w słoneczny dzień. Wiosną. Będzie piękny widok na rzekę, taki optymistyczny. Bo teraz ta szarość dołuje...Ale widok wody dla niektórych (dla mojego A.) zawsze piękny :) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda to pięknie :) Ja w Szczecinie byłam tylko raz w życiu, sporo lat temu. Na pewno zmieniło się na korzyść.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło mi Cię gościć.😀
    Na pewno wiele się zmieniło w przeciągu ostatnich lat i ciągle się zmienia. Chyba na lepsze, choć sam proces zmian jest dla nas - mieszkańców- dość uciążliwy.

    OdpowiedzUsuń