czwartek, 19 marca 2026

206 Zezowate szczęście

 Nie wiem, jak ja to robię, ale kolejny raz musiałam skorzystać z pomocy chirurga. W październiku  miałam szytą ręką, a tym razem dostałam drzwiami, a właściwie  klamką - solidną, metalową - w dłoń. Chciałam za ową klamkę złapać, żeby wejść do łazienki w pracy, a w tym samym momencie  jakaś dziewczyna stamtąd  wychodziła.  Przez moment bolało, ale za chwilę  zaczynałam lekcję, więc  nie miałam czasu się nad sobą roztkliwiać. Potem był weekend, w niedzielę  byłam na koncercie Edyty Geppert,  od poniedziałku  znowu zajęcia. Wczoraj wysprzątałam balkon, posadziłam w skrzynkach bratki i ręka  jakby trochę mocniej spuchła. Tydzień temu siniak był wielki, ale dziś to już tylko żółciak. Mimo to, coś mnie tknęło, żeby  zrobić rtg.  No i okazało się, że jest złamanie z małym przemieszczeniem. Czeka mnie pięć tygodni noszenia ortezy. Zero mycia garów, okien i innych takich. Nie powiem, że się cieszę, ale... 😉

20 komentarzy:

  1. Współczuję. Raz, że boli; dwa, że ręka jednak się przydaje. Pocieszenie, że nie będzie mycia okien- niewielkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zrozumienie.😘
      Niektórzy mówią, że "Na szczęście, to tylko lewa". No to proponuję, żeby tylko prawą spróbowali założyć majtki na tyłek.

      Usuń
  2. Ja kiedyś tak środkowego palca załatwiłam sobie w drzwiach do toalety. Takiej otwieranej za pieniądze, drzwi były ciężkie i mi przytrzasnęły palca. Nie założyłam gipsu, bo miał być na całą dłoń, tylko taką deszczułkę z bandażem. wakacje się zbliżały. Było to prawie 22 lata temu. Do tej pory mam skrzywionego palca, poniżej paznokcia. Ale pamiętam że wtedy też nic nie robiłam i chodziłam co tydzień do fryzjera, żeby mi umyli włosy. 🤣 przypadki chodzą po ludziach 🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz funkcję deszczułki z bandażem pełni orteza. Niezbyt to wygodne urządzenie, ale dobrze stabilizuje stawy.

      Usuń
  3. Halinko bardzo Ci współczuję. To faktycznie porządnie się namęczysz...
    Zdrowiej szybko.... przytulam Cię serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jak już mam "swojego" chirurga w spółdzielni lekarskiej, a szwy mąż nauczył się ściągać. Gdyby były jakieś domowe urządzenia rtg, to pewnie bym w którejś szufladzie miała takue coś.
      Trochę się męczę, bo brakuje mi tej lewej ręki, ale to tylko do połowy kwietnia. A jak Ty się czujesz?
      Serdeczności, Jagódko.😘

      Usuń
  4. To się narobiło, dobrze, że krwiaka nie trzeba było usuwać chirurgicznie. Ręki zawsze brak, do wszystkiego, bo jedna niewiele zrobisz. Życzę szybkiej rekonwalescencji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krwiak był potężny, ale bardzo szybko zaczęłam robić okłady z altacetu i jakoś wszystko zaczęło się wchłaniać.
      Za miesiąc będzie po wszystkim.

      Usuń
  5. Trzymaj sie Halinko i uwazaj na siebie ! Cos za duzo tych polaman cie spotyka... Pech! Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, ja naprawdę staram się uważać.
      Serdeczności, Kochana.😘

      Usuń
    2. Tak sobie mysle Halinko, jedno zlamanie na pare lat moze sie zdarzyc , ale trzy , a moze i nawet cztery , bo dobrze nie pamietam, to stanowczo nie jest tylko pech czy przypadek. Uderzenia i potkniecia zdarzaja sie kazdemu, ale nie staja sie od razu zlamaniami... Mysle, ze warto by bylo zajrzec w Twoje kosci i cialo doglebnie... pamietam, ze zrezygnowalas z jedzenia miesa... a jedna z najwazniejszych rzeczy w diecie, a szczegolnie u seniorow jest ...bialko. Zbyt mala ilosc bialka ma katastrofalne skutki , powoduje zanik miesni i koscca , brak wlasciwego metabolizmu komorek i caly szereg innych komplikacji. Temat rzeka , ale warto o tym poczytac i tak naprawde zajrzec w swoja diete. Polecam ci dr Marka Skoczylasa na youtube. Genialny doktor. Jego krotkie filmiki to skarbnica wiedzy i praktyczne porady na miejscu. Pozdrawiam Asia

      Usuń
    3. Asiu, juz zapomniałam, że kiedyś nie jadłam mięsa. Wprawdzie nigdy go nie lubiłam, ale jem. Może nie codziennie, bo to by było za dużo. Rzadziej jem ryby, najczęściej ser i warzywa. Nie lubię szykowania, stanie przy garach itp. Staram sie robię, to i kości mam bardziej kruche niż kiedyś. Trudno coś na to poradzić.Ot, życie.

      Usuń
    4. Punkt za starania Halinko:)) Sama widze po sobie, ze bez wspomagania moje cialo starzej sie szybciej i pracuje gorzej. Mam swoje problemy rowniez, ale szukam wiedzy jak i czym sie wspomagac, bo z samej zywnosci ciezko to obecnie wydobyc. Jest zbyt jalowa i zatruta chemikaliami. Bierzemy magnez i kolagen, omega 3 , wit.,D3 i K2., i pare innych suplementow, i oboje czujemy ogromna roznice na plus. Kolagen w szxzegolnosci, ogromnie wazny na miesnie i kosciec.,Polecam 👌Asia

      Usuń
    5. Czyli wspomagamy się dokładnie tak samo.

      Usuń
    6. Super👌Asia

      Usuń
  6. No wlasnie - dopiero wtedy gdy brakuje albo boli do punktu niemoznosci uzywania widzimy jak to kazda czesc ciala potrzebna.
    Zycze szybkiego wyleczenia sie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Każdy, nawet najmniejszy mięsień czy ścięgno, ma swoją funkcję, o której dowiadujemy się, gdy przestaje działać. Przede mną jeszcze miesiąc chodzenia z ortezę. Dobrze, że to nie gips!

      Usuń
  7. Czyli jeszcze trzy tygodnie, to prawie jak z górki ;) niech się dobrze zrasta :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Twojej nuszce też niech będzie coraz lepiej!❤️

      Usuń
  8. Spokojnych, dobrych Świąt! Zdrowia przede wszystkim!🐥💕

    OdpowiedzUsuń