Tak naprawdę miałam dwie mamy. Rodzoną i chrzestną. Chrzestna wychowywała mnie od trzeciego miesiąca życia i nawet nie umiem powiedzieć do kiedy, bo całe Jej życie byłyśmy sobie bliskie. Odkąd telefony komórkowe stały się dostępne, co sobotę o 18.00 miałyśmy swoją "telekonferencję". Do 28 czerwca ubiegłego roku. 🖤 Do dziś, kiedy coś się wydarzy, myślę: "Muszę zadzwonić do Jańci". Ech...
Rodzonej Mamy nie mam już 21 lat.🖤
Mamą jestem od 46 lat. Tyle za kilkanaście dni skończy mój synuś. Ech...
O 7.05 napisała synowa.❤️Z poligonu. Potem zadzwonił syn.❤️Moje dzieci.
Piękny tekst. O bliskości.
OdpowiedzUsuńJednocześnie dość niezwykły, bo niezwykłe rzadko jest tak silna więź dziecka z matką chrzestną. Obecnie to raczej formalność.
Moja Mama odeszla miesiac temu. Zostalam sierota . Zostala mi pusta niewypelniona karta, ktora mialam jej wyslac na Dzien Matki, a potem zadzwonic. Jak co roku. Juz nie wysle. Pomyslalam sobie, ze wypelnie te karte wspomnieniami o niej, tymi pieknymi, dobrymi, tym wszystkim, czego juz jej nie moge powiedziec. Miloscia, ktora pozostala w sercu. 💔 Syn dal mi wczoraj w prezencie sliczne etui do okularow , z napisem " Kochana mama". 💗 Asia
OdpowiedzUsuńBardzo Ci współczuję, Asiu. 💔
UsuńWiem, jak to jest. Moja Mama odeszła w maju - tuż przed imieninami i Dniem Matki.
💝
UsuńJak dobrze, ze jestes kochana Mama dla swoich dzieci Halinko. 💗💗💗Asia
OdpowiedzUsuń