wtorek, 26 maja 2026

211 Nie ma jak u mamy...

Tak naprawdę  miałam dwie mamy.  Rodzoną i chrzestną. Chrzestna wychowywała mnie od trzeciego miesiąca życia i nawet nie umiem powiedzieć  do kiedy, bo całe Jej życie byłyśmy sobie bliskie. Odkąd telefony komórkowe  stały się dostępne, co sobotę o 18.00 miałyśmy swoją  "telekonferencję". Do 28 czerwca ubiegłego roku. 🖤 Do dziś, kiedy coś się wydarzy, myślę: "Muszę zadzwonić do  Jańci". Ech...

Rodzonej Mamy nie mam już 21 lat.🖤

Mamą jestem od 46 lat. Tyle za kilkanaście  dni skończy mój synuś. Ech...

O 7.05 napisała synowa.❤️Z poligonu. Potem zadzwonił syn.❤️Moje dzieci. 


5 komentarzy:

  1. Piękny tekst. O bliskości.
    Jednocześnie dość niezwykły, bo niezwykłe rzadko jest tak silna więź dziecka z matką chrzestną. Obecnie to raczej formalność.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Mama odeszla miesiac temu. Zostalam sierota . Zostala mi pusta niewypelniona karta, ktora mialam jej wyslac na Dzien Matki, a potem zadzwonic. Jak co roku. Juz nie wysle. Pomyslalam sobie, ze wypelnie te karte wspomnieniami o niej, tymi pieknymi, dobrymi, tym wszystkim, czego juz jej nie moge powiedziec. Miloscia, ktora pozostala w sercu. 💔 Syn dal mi wczoraj w prezencie sliczne etui do okularow , z napisem " Kochana mama". 💗 Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci współczuję, Asiu. 💔
      Wiem, jak to jest. Moja Mama odeszła w maju - tuż przed imieninami i Dniem Matki.

      Usuń
  3. Jak dobrze, ze jestes kochana Mama dla swoich dzieci Halinko. 💗💗💗Asia

    OdpowiedzUsuń