Długo miałam jedno dziecko. Teraz mam pięcioro - syna, synową i troje wnucząt. Dziwnym trafem udało nam się (mnie i mężowi) spędzić z wnukami niemal cały dzień. Były kręgle, jedzonko (raczej mało zdrowe) i pogaduchy. Starsi byli zajęci na budowie domu. 🤷♀️
Nie było prezentów na Dzień Dziecka, ale był wspólny czas. Bardzo rzadko udaje nam się zgrać grafiki tak, żeby można było spokojnie usiąść, zjeść, pogadać. Praca, szkoła, studia, treningi wypełniają dni, tygodnie, a czas leci...
Dostawaliście prezenty na Dzień Dziecka? Ja chyba nie, bo niczego takiego nie pamiętam.