Na pewno już wiecie, co zovaczyłam i usłyszałam dziś po włączeniu telewizora. Pierwsza myśl - "Muszę zadzwonić do Ani". Na szczęście ani ona, ani jej mąż nie byli w okolicy Starego Miasta. Ufff! Ogromna ulga.
Od kilku lat wiedziałam, że TO do nas prędzej czy później przyjdzie. Już jakiś czas temu z obawą szłam na bożonarodzeniowy jarmark w Norymberdze czy Bambergu. Wprawdzie wjazd na teren imprezy był niemal niemożliwy, ale nikt nie wie czy na piętrze albo dachu kamienicy nie znajduje się ter....sta.
Po tym, jak chory psychicznie mężczyzna wjechał w Szczecinie na przystanek, czekając na tramwaj, rozglądam się na wszystkie strony.
Zdarza się, że jestem z grupą kursantów albo sama w pustej kamienicy, do której nietrudno wejść. Kim są - nietrudno się domyślić, a akurat ta nacja jest teraz wrogiem numer jeden. Półżartem, półserio (tak się to teraz pisze😉) powiedziałam znajomemu autorowi kryminałów, że jak mnie kiedyś znajdą zamordowaną w tejże kamienicy, to będzie miał materiał na nową książkę.
Po atakach w szkołach boję się o Najmłodszego - ucznia podstawówki, i Średnią - studentkę Uniwersytetu Medycznego.
Boję się, że sama trafię w środek niebezpiecznej sytuacji. Do tej pory na wszelki wypadek nosiłam w plecaku lateksowe rękawiczki. Teraz chyba zacznę nosić apteczkę. Mała samochodowa będzie w sam raz.
"TO do nas prędzej czy później przyjdzie" ... Tokarz z Ostrowca, daleko nie miał :I
OdpowiedzUsuńOd wieków wszystko przychodzi do nas z Zachodu. Niestety, nie tylko prądy kulturowe. Teraz przychodzi zło.
UsuńCzyli to że on jest z Ostrowca jest winą Zachodu?
UsuńMoniko, wybacz, ale albo mnie nie zrozumiałaś, albo masz dziś zły dzień.
UsuńJa jestem z Ostrowca Świętokrzyskiego, z pewnością jest to dla nas, mieszkańców miasta bardzo tragiczna wiadomość. Zważywszy, że człowiek ten najpierw zamordował swoją rodzinę, a wszyscy uchodzili za spokojnych ludzi.
OdpowiedzUsuńJesteśmy wszyscy świadomi, że taka sytuacja mogłaby hipotetycznie się zdarzyć wszędzie indziej również. W ciągu kolejnych dni dowiemy się wielu innych szczegółów
Moja przyjaciółka mieszka w Krakowie a pochodzi z Ostrowca. Podwójny stres.
UsuńMasz rację, że to mogło zdarzyć się wszędzie. Obawiam się, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni mogą się znaleźć naśladować. Podobnie było ostatnio z atakami w szkołach.