Przyszłam wczoraj do pracy i na biurku zastałam pudełko czekoladek z karteczką, że to dla mnie.
Zapytałam koleżankę, o co chodzi, a ona mi na to, że jedna z pań, która przyszła odebrać zaświadczenie o zdaniu egzaminu państwowego, przyniosła tę bombonierkę dla mnie. Ponoć była bardzo zdenerwowana na egzaminie ustnym, a ja pomogłam jej w opanowaniu stresu.
Nie mam pojęcia, kto to był, nie pamiętam sytuacji, ale wzruszyło mnie zachowanie tej Pani.
Czasami nie pamiętamy, ale nas pamiętają, i to jest piękne.
OdpowiedzUsuń